Jak i jakie kupuję perfumy?

poniedziałek, 20 listopada 2017

Każda kobieta pragnie ładnie pachnieć. Każda znów ma inne ulubione zapachy. Ja nie jestem wybredna, ale mam swoje bestsellery markowych perfum, które zawsze znajduję na Allegro. Lubię klasykę i te popularne marki. Nie lubię eksperymentów. Choć lubię poznawać nowości, to jednak zawsze do czegoś wracam. To chyba uzależnienie...

Jak możecie zauważyć moim ulubionym zapachem jest GUCCI RUSH. Kupuję go namiętnie i regularnie zużywam. Wielokrotnie pytacie mnie o to na co zwracam uwagę przy odpowiednim doborze perfum, dlatego dzisiaj postanowiłam odpowiedzieć na Wasze pytania i stworzyłam listę JAK KUPUJĘ PERFUMY?.

Na początku największa wątpliwość- czy kupowanie na Allegro wiąże się z kupowaniem podróbek? Skądże! Najważniejsze są opinie innych klientów, które możecie znaleźć na internetowych forach. Z pewnością znajdzie się tam dużo wątków na ten temat.

 1. Zapach

To chyba najważniejsze, prawda? To oczywiste. Kupujemy coś, co po prostu nam się podoba. Najbardziej lubię wąchać nowości- coś czego nie znam. Więc pewnie zadacie mi pytanie- więc jak kupujesz przez Internet? Nic trudnego- idę do sklepu i wącham. W popularnych drogeriach z pewnością większość zapachów jest. Kiedy już znam markę i nazwę- nic nie przeszkadza mi w znalezieniu w odpowiedniej cenie na Allegro.

2. Próbki

Próbki też są ogólnie dostępne. Dzięki nim mogę nawąchać się danym zapachem i zastanowić się, czy to na pewno ten jedyny. Ja lubię zaprzyjaźniać się z nowymi zapachami. Często bywa też tak, że coś podoba mi się na początku, ale po czasie jednak uważam, że to nie jest to- albo zupełnie odwrotnie! Zmysł węchu bywa naprawdę mylny. Na Allegro również znajdziecie różne próbki do kupienia. Kosztują grosze, a na pewno ułatwią wybór i sprawią, że nie będziemy go żałowali. Najlepiej znaleźć te oficjalne, aby tak jak wyżej uniknąć niechcianych podróbek. 

3. Klasyka

Dobrze też wiecie, że klasyka i minimalizm doskonale odzwierciedlają mnie i to, co robię. Uważam, że lepiej mniej, a lepiej. I tak samo jest z perfumami- i aplikacją, i ilością. Popularne klasyki to: Chanel No 5, Armani Si, Gucci Rush, Miss Dior i wiele innych. Z pewnością przypadną one do gustu wielu osobom. Są niesamowite, ponieważ otacza je historia, często niesamowita, długa i wybitna. Wiele można się z nich dowiedzieć. Dla mnie są jak wspomnienie starych czasów. Nie macie też tak czasem, że dany zapach przypomina Wam jakiś moment w życiu? To bardzo przyjemne uczucie. Oczywiście nie chcę nikogo namawiać do żadnego zapachu, bo nie na takiej zasadzie to działa. Na przykład mojej mamie się podobają góra 2-3 zapachy i do niczego innego nie potrafi się przekonać- bywa i tak. Tak jak już mówiłam- każdy z nas jest inny pod każdym względem, nawet w kwestii ulubionego zapachu.

Koniecznie podzielcie się tym, gdzie Wy kupujecie ulubione oryginalne perfumy? Korzystacie tak jak ja z Allegro czy z innych stron bądź sklepów stacjonarnych?

Czytaj dalej »

Jak zaoszczędzić czas i nigdy się nie spóźniać? (konkurs z super nagrodami)

niedziela, 12 listopada 2017

Problem braku czasy dotyczy pewnie teraz każdego. Wiele osób się spóźnia, a powszechnie wiadomo, że nie jest to dobra cecha. Każdy z nas z pewnością ma jakieś doświadczenia jeśli chodzi o spóźnianie się. Szykowanie się rano do szkoły czy pracy z pewnością nie jest łatwe i wymaga dużej organizacji, aby wszystko sprawnie zrobić. Najlepszym sposobem jest wyszukiwanie rozwiązań, które ułatwią nam życie. Jest wiele sprawdzonych sposobów na organizację czasu, właśnie poniżej przedstawię Wam parę moich, które mogą Was zainteresować. Pisząc bloga, prowadząc dom, dbając o rozwój osobisty, przyjaciół, rodzinę i będąc aktywną osobą wcale nie jest to takie łatwe. Pozornie długie 24 godziny stają się krótkie i ulotne. Ile razy powiedziałam sobie "Doba mogłaby trwać dwa razy tyle". To post dla wszystkich spóźnialskich i dla takich, którzy chcą dobrze zorganizować swój czas. Mam nadzieję, że pomogę :).

1. Stwórz własną szafę kapsułową

Pewnie wiele z Was zastanawia się czym właściwie jest szafa kapsułowa. Pojęcie to weszło do modowego słownika parę lat temu. Pewnie nie raz stałyście przy swojej szafie z myślą "Nie mam co ubrać" mimo tego, że Wasza garderoba pękała w szwach. Coś trzeba było z tym zrobić. I tak wprowadzono modę na minimalistkę, basicową manię. Miało to duży wpływ na podejście do ubrań dla wielu kobiet. Przestano ślepo podążać za modą, a właśnie zaczęto skupiać się na tym co uniwersalne i ponadczasowe. Poniżej znajdziecie kilka zasad tworzenia szaf kapsułowej:
- Wybierz ubrania pasujące do Twojej sylwetki.
- Postaw na uniwersalne kolory.
- Pomyśl o wielu okazjach- wybierz zestawy sportowe i eleganckie.
- Zastanów się, w czym najczęściej chodzisz.
To znaczy, że musisz zrezygnować z oryginalnych, kolorowych ubrań? Oczywiście, że nie! Ale ubrania typu "basic" z pewnością będą Ci potrzebne. A poniżej przedstawiam kilka moich propozycji ze strony ANSWEAR.

DLA NIEJ

ODZIEŻ

sweter- <klik> /  sukienka- <klik> / koszulka- <klik> / koszula- <klik>

BUTY 

szpilki- <klik> / botki- <klik> / półbuty- <klik> / sandały- <klik>

TORBY

Liu Jo- <klik> / Ralph Lauren- <klik> / Guess- <klik> / Versace Jeans- <klik>

2. Zadbaj o to, aby Twoje ubrania były zawsze wyprane i wyprasowane

Pranie i prasowanie to bardzo żmudna robota i większość osób jej nie lubi. Ciągle jesteśmy zabiegani i nie mamy na to czasu- dom, rodzina, praca, nauka i inne obowiązki... Wiecznie brakuje nam czasu. Nie mamy chwili dla siebie, zaniedbujemy niektóre potrzeby, bo po przyjściu z pracy zawsze czeka nas coś do zrobienia- na przykład waląca się sterta prania w garderobie. Najlepiej, aby wszystko co pierzemy miało najmniej zagnieceń i nie wymagało zbyt dużego prasowania. I to właśnie Amica wychodząc na przeciw potrzebom konsumentów stworzyła nową linie pralek z systemem prania parowego Steam Touch. Słyszałyście o praniu parowym? Ja właśnie kompletnie nie, a moje pierwsze wrażenia jeśli chodzi o tę pralkę są niesamowite. Funkcje pary można dodać do 7 wskazanych poramów. Para minimalizuje każde zagniecenia i sprawia, że ubrania są miękkie i nieskazitelnie czyste.
Marzysz o wyjątkowo łatwym do wyprasowania praniu, aby zaoszczędzić swój czas? Jeśli tak to tak jak ja wybierz funkcję prania parowego Steam Touch! Wtłaczana na początku i na koniec prania para wnika we włókna rozluźniając je i sprawia, że zagniecenia znikają- oto cały sekret. Prasowanie ubrań staje się łatwiejsze i znacznie szybsze a tkaniny zyskują wymarzoną puszystość i gładkość.
Jednocześnie działanie pary usuwa bakterie oraz drobnoustroje. Dezynfekuje odzież, usuwając niewidoczne gołym okiem drobnoustroje. Neutralizuje nie tylko alergeny, ale także nieprzyjemne zapachy. Idealnie dla mnie- typowego alergika. Często źle wyprana pościel bywa bardzo męcząca... Pod parową opieką pranie staje się bezpieczne dla dzieci i alergików, a jego świeżym zapachem można cieszyć się naprawdę długo. Idealne rozwiązanie dla całej rodziny.
Para wodna zapewnia nie tylko wyjątkowa gładkość, ale także doskonałe efekty prania nawet najdelikatniejszych tkanin. Jej cząsteczki zmiękczają nawet najbardziej oporne plamy i ułatwiają ich bezpieczne usunięcie.
Jak to działa? Para wodna w systemie SteamTouch wytwarzana jest w generatorze, a następnie dostarczana jest w układzie zamkniętym do bębna pralki. Delikatnie otulając włókna wymiernie podnosi efektywność prania. Odzież pozostaje pozbawiona zagnieceń, puszysta, pachnąca i nadzwyczaj czysta. A niezmieniona jakość ulubionych tkanin pozostaje z Tobą na dłużej. Funkcję
SteamTouch możesz dołączyć do aż 7 programów prania, dodatkowo zwiększając ich skuteczność.
Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam dobrze działanie tej pralki i nowy, innowacyjny system, który pokochałam nie tylko ja, ale i inne blogerki. Cieszę się, że mogłam się z nią zapoznać bliżej.

3. Przygotuj sobie wcześniej to, co ubierzesz następnego dnia

Wyszukiwanie odpowiednich stylizacji rano, przed pracą nie jest dobrym pomysłem. Często okazuje się, że czegoś nie wypraliśmy, coś jest brudne, niewyprasowane lub po prostu brak Wam na to czasu. Naprawdę można wiele zaoszczędzić, jeśli daną stylizację zaplanujemy sobie już poprzedniego dnia.  

A tymczasem zapraszam Was do wzięcia udziału w konkursie sellektor.com z Amica, w którym do wygrania jest pralka Amica Dream Wash z systemem prania parowego SteamTouch, o której opowiadałam Wam w tym wpisie. Konkurs możecie znaleźć pod tym linkiem: <klik>.

Czytaj dalej »

Recenzja paletki cieni THE BALM MEET MATT(E) ADOR.

sobota, 11 listopada 2017

Dzisiaj zapraszam Was na recenzję paletki cieni THE BALM MEET MATT(E) ADOR. Markę THE BALM znałam już bardzo długo, ale nie ukrywam, że to moja pierwsza styczność z nią. Dobrze wiem, że jest bardzo popularna, niestety jakoś nigdy osobiście nie miałam okazji niczego wypróbować na własnej skórze. Dla rozwiania ciekawości już na samym początku wspomnę, że jestem zadowolona z niej i polecam każdemu. Zakupić ją można w dobrych drogeria prywatnych lyb w sklepie DOUGLAS (www.douglas.pl). 
Jeśli chodzi o opakowanie to jest tekturowe. THE BALM zawsze mnie zachwyca boskimi printami. Kto nie oparłby się takiemu przystojniakowi? W środku znajduje się duże lusterko i oczywiście 9 matowych kolorów o bardzo dużej gramaturze: Matt Russo, Matt Bernard, Matt Munoz, Matt Joness, Matt Williams, Matt Johansson, Matt Soto, Matt Borski, Matt Lee. Oprócz tego za każdym razem nie umiem oprzeć się pomysłowości w grze słów. Opakowanie, design i grafika zachwycają. Opakowania cenię sobie bardzo.
Paletka ma dość klasyczne barwy. Myślę, że sprawdziłaby się u wielu osób. Cienie są bardzo dobrze napigmentowane, co możecie zobaczyć na swatchu poniżej. Niestety dość mocno się pylą, są dość suche, dlatego na to trzeba uważać. aby się nie ubrudzić lub nabrać zbyt dużej ilości na pędzelek, z którego może lecieć pył na resztę makijażu. Według mnie brakuje im kremowej konsystencji, jednak coś za coś- MAT jest idealny. 
Oprócz tego cienie bardzo dobrze się blendują. Można je łatwo dokładać i bawić się kolorami, odcieniami itd. 
A trwałość? Nigdy nie miałam bardziej trwalszych cieni. Nawet podczas zmywania ręki z swatchem miałam duży problem, aby je usunąć. 
Powtórzę się- mimo kilku drobnych wad z paletki jestem zadowolona. Jestem czepialska. Dla mnie nie ma idealnego kosmetyku i zawsze coś mi się nie spodoba. Szczerze ostrzegam i szczerze polecam. Tym razem to drugie! A z resztą... Wypróbujcie sami.
Dajcie koniecznie znać co myślicie o tej paletce. Jakie są Wasze ulubione? Macie styczność z marką THE BALM?
instagram @marysiakujawinska
Czytaj dalej »

Red total look.

poniedziałek, 30 października 2017

RED TOTAL LOOK ma mocną pozycję w trendach tego sezonu. Jest to stylizacja, której kolorem przewodnim jest czerwony w różnych odcieniach. Mocna czerwień dla bardziej odważnych, a delikatne, malinowe dla tych mniej- dla takich jak ja. Nie dziwię się, że taka moda króluje jesienią, w końcu to jeden z podstawowych kolorów spadających liści. A nie od dzisiaj wiemy, że natura nas inspiruje, co zresztą widać na sukience z dzisiejszego wpisu. Wtapia się ona w tło i w tą czerwień- wiewiórki, ptaki, gałęzie i mnóstwo zieleni wokół. To tak jakbym ja była lasem, a nie znajdowała się w nim. I tak oto stworzyłam czerwoną stylizację- moja propozycja RED TOTAL LOOK! Dzisiaj króluję sukienka FEMI STORIES (answear) i to właśnie o niej była wcześniej mowa. Bardzo lubię takie ubrania, które w swojej prostocie są urokliwe. Do sukienki dobrałam milutki malinowy sweterek MEDICINE (answear)- to podstawa w jesienne dni. W końcu trzyma się zabezpieczać przed pierwszym, mroźnym wiatrem. Oczywiście nie mogło zabraknąć czerwonej torebki! Mam nadzieję, że moja propozycja przypadła Wam do gustu.
ENJOY!
sukienka- FEMI STORIES (answear) / sweter- MEDICINE (answear) / torebka- ARMANI JEANS (vangraaf) / kolczyki, bransoletka- Ania Kruk <klik> / buty- oleksy / zegarek- Daniel Wellington <klik>
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia